Cichy wróg, który powoli niszczy nasze zdrowie
Celiakia jest jedną z najczęstszych chorób autoimmunologicznych o podłożu genetycznym. Wiąże się z obecnością w organizmie genu HLA-DQ2 lub HLA-DQ8, co w kontakcie ze spożywanym z pokarmów glutenem powoduje silną reakcję odpornością. Nasz własny układ immunologiczny dosłownie wypowiada nam wojnę.
Dochodzi do uszkodzenia kosmków jelita cienkiego i „rozszczelnienia” bariery jelitowej, co powoduje przenikanie toksyn, bakterii czy niestrawionych resztek jedzenia. Substancje te trafiają do krwi i krążą po całym ciele. Układ odpornościowy traktuje je jak zagrożenie, co potęguje stan zapalny i prowokuje atak na kolejne narządy.
Prof. dr hab. n. med. Wojciech Marlicz, Prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii wyjaśnia:
Zaczyna się od objawów ze strony przewodu pokarmowego, takich jak przewlekła biegunka, bóle brzucha, wzdęcia czy zaparcia. Ale celiakia może manifestować się na wiele sposobów, tym więcej, im dłużej nie jest zdiagnozowana i leczona. Anemia, przewlekłe zmęczenie, neuropatia, migrena czy problemy z zajściem w ciążę to cały czas inne oblicza tej samej choroby. Konsekwencją nieleczonej celiakii mogą być natomiast m.in.: zwiększone ryzyko rozwoju nowotworów układu pokarmowego, w tym najczęściej występującego chłoniaka jelita cienkiego, osteoporoza, choroby tarczycy czy stłuszczenie wątroby.
Odyseja diagnostyczna setek tysięcy Polaków
Zgodnie z danymi Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii jedynie 5-10 proc. chorych ma postawione rozpoznanie, a czas od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia właściwej diagnozy wynosi w Polsce 7,3 roku.
Wieloletnią odyseję diagnostyczną potwierdzają również wyniki ankiety przeprowadzonej przez Polskie Stowarzyszenie osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej wśród 1700 osób z celiakią. Według tych danych prawie jedna trzecia chorych (28 proc.) szukała właściwej diagnozy ponad 15 lat, odwiedzając przy tym 5 lub więcej specjalistów medycznych!
Małgorzata Źródlak, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej mówi:
Można sobie tylko wyobrażać, jakie generuje to koszty dla systemu ochrony zdrowia, ale przede wszystkim dla pacjentów. U większości z nich w oczekiwaniu na właściwą diagnozę dochodzi do rozwoju powikłań zgłaszanych od lat objawów, bo nikt nie leczy celiakii. A co za tym idzie, do znacznego pogorszenia jakości życia.

Ogólnopolskie badanie pokazuje ponadto, że problemem są nie tylko opóźnienia diagnostyczne, ale również ograniczony dostęp do badań i brak odpowiedniej opieki po diagnozie. Małgorzata Źródlak zauważa, że jedynie 15 proc. prawidłowo zdiagnozowanych chorych odesłano do dietetyka, większość usłyszała, że ma szukać informacji o dalszym postępowaniu dietetycznym w sieci. Przytacza jedną z wypowiedzi opisanych w ankietach:
Wiele lat bardzo się męczyłam, tak naprawdę przez bardzo złe samopoczucie i liczne choroby straciłam lata młodości. (…) wydaje mi się, że tak naprawdę byłam blisko śmierci. Nie chciało mi się żyć, nie mam dzieci. Uważam, że wszystko to przez brak dobrej diagnozy.
Rekomendacje PTG-E to nowa nadzieja dla chorych
Jedną z barier prawidłowej diagnozy choroby jest niewystarczające uwzględnianie jej w diagnostyce różnicowej, szczególnie gdy pacjent nie zgłasza typowych dolegliwości jelitowych. Kolejna to brak podejścia holistycznego: objawy nie są łączone w całość, a traktowane jako odrębne schorzenia.
Odpowiedzią na potrzebę ujednolicenia postępowania, ale też dostosowania go to aktualnej wiedzy medycznej, są rekomendacje Sekcji Jelitowej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii. Dokument opisuje, kogo i w jakich sytuacjach należy diagnozować, jakie badania wykonać w pierwszej kolejności oraz jak potwierdzić rozpoznanie.
Prof. dr hab. n. med. Piotr Eder, Prezes Sekcji Jelitowej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii zaznacza:
Podstawowym badaniem serologicznym jest oznaczenie przeciwciał przeciwko transglutaminazie tkankowej w klasie IgA (anty-TG2 IgA), wykonywane łącznie z oceną całkowitego stężenia IgA. Ważna w tym przypadku jest jakość stosowanych testów diagnostycznych. Oznacza to, że powinny być zwalidowane, ich skuteczność, normy referencyjne oraz dokładność powinny być potwierdzone w badaniach na polskiej populacji. Jeżeli stwierdzony zostanie niedobór IgA, konieczne jest zastosowanie odpowiednich testów w klasie IgG. W zależności od wyników badań i sytuacji klinicznej lekarz może zalecić gastroduodenoskopię z pobraniem wycinków z dwunastnicy lub rozpoznać celiakię bez biopsji u wybranych dorosłych, ale tylko po spełnieniu określonych kryteriów.
Diagnoza i co dalej?
W przypadku celiakii postawienie diagnozy oznacza konieczność wprowadzenia ścisłej diety bezglutenowej, którą pacjent stosował będzie do końca życia. I nie mówimy tu o modzie na bezglutenowe pokarmy czy rezygnację z glutenu w odpowiedzi na zachęty internetowych influencerów.
Mówimy o zbilansowanym, przygotowanym przez wykwalifikowanego dietetyka całkiem innym modelu dożywotniego żywienia, w którym dobowa ilość glutenu nie może przekroczyć 10 mg. To bardzo istotne, ponieważ nieprawidłowo zbilansowana dieta lub nieświadome spożywanie glutenu mogą utrudniać leczenie i sprzyjać utrzymywaniu się objawów.

I tu pojawia się wiele problemów. Dr n. med. Magdalena Gawron-Kiszka, członkini zarządu Sekcji Jelitowej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii podkreśla:
Stosowanie takiej diety wymaga wiedzy i konsekwencji: pacjent musi umieć czytać etykiety, rozpoznawać ukryte źródła glutenu i zapobiegać zanieczyszczeniom krzyżowym podczas przygotowywania posiłków. To trudne z kilku powodów: nie na wszystkich etykietach produktów znajdziemy prawidłową informację o zawartości glutenu, jest wciąż zbyt mało punktów handlowych, w których całkowicie bezglutenowe produkty możemy kupić, a jeśli już są dostępne, są o wiele droższe. Nie ma również dedykowanych miejsc, np. restauracji czy piekarni dla osób, które chciałyby spożyć taki posiłek poza domem.
Ekspertka podkreśla również znaczenie regularnego monitorowania stanu chorego. Po rozpoznaniu pacjent powinien pozostawać pod kontrolą lekarską, wykonywać zalecone badania i oceniać, czy stosowane leczenie przynosi oczekiwane efekty.
W zależności od sytuacji klinicznej konieczne może być monitorowanie m.in. morfologii krwi, gospodarki żelazowej, poziomu wybranych witamin oraz przeciwciał związanych z celiakią.
Potrzebna współpraca interdyscyplinarna
Konieczność pozostawania na restrykcyjnej diecie przy jednoczesnym monitorowaniu przebiegu choroby wymagają ścisłej współpracy specjalistów, którzy otoczą chorego opieką pod względem edukacji, leczenia dietetycznego i długoterminowej kontroli stanu zdrowia.
Dr hab. n. med. Michał Łodyga, Konsultant Krajowy w dziedzinie gastroenterologii podkreśla:
Opieką nad pacjentem z celiakią powinien zajmować się lekarz POZ, specjalista gastroenterolog przy ścisłej współpracy z dietetykiem, który pomaga bezpiecznie i prawidłowo zbilansować dietę oraz ograniczyć ryzyko niedoborów. Czekamy na rozwiązania systemowe – uregulowanie zawodu dietetyka, szczególnie w sektorze prywatnym oraz włączenie do koszyka świadczeń gwarantowanych wspomnianych testów diagnostycznych w kierunku celiakii.
Eksperci są zgodni, że wcześniejsze rozpoznanie, dostęp do właściwych badań i odpowiednia opieka po diagnozie celiakii mogą ograniczyć nie tylko ryzyko powikłań oraz poprawić jakość życia osób z celiakią, ale będą stanowiły korzyść dla systemu ochrony zdrowia.
Nowe rekomendacje stanowią ważny krok w porządkowaniu postępowania medycznego. Kolejnym wyzwaniem pozostaje przełożenie ich na codzienną praktykę i rozwiązania systemowe, z których pacjenci będą mogli rzeczywiście skorzystać.
Pełna treść wytycznych postępowania w celiakii dostępna jest tutaj: Rekomendacje Sekcji Jelitowej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.
Na podstawie:
- Wytyczne PTG-E 2026; Doyle i wsp., BMJ 2025; Kamboj, Oxentenko 2017
- Wytyczne PTG-E 2026; Doyle i wsp., BMJ 2025; Tersigni i wsp., 2014
- Marlicz W, Koulaouzidis A, Rescigno M. Gut 2026; doi:10.1136/gutjnl-2026-339151

