Słodziki i ten lek to niekorzystny związek. Wspólnie „mieszają” w naszych jelitach

Większość z nas sięga po słodziki w dobrej wierze. Chcemy ograniczyć kalorie lub uniknąć skoków cukru we krwi. Na sklepowych półkach znajdziemy ich mnóstwo – od popularnego aspartamu po „naturalną” stewię. Jednak to, co wydaje się neutralne dla naszego organizmu, może być prawdziwą rewolucją dla miliardów małych mieszkańców naszych jelit – bakterii jelitowych.
Fot. Freepik

Fot. Freepik

Naukowcy szacują, że około 75 proc. całej przetworzonej żywności zawiera sztuczne słodziki, a także alkohole cukrowe. Może z tego powodu wcześniejsze badania wiążą spożywanie sztucznych słodzików z kilkoma potencjalnymi problemami zdrowotnymi, w tym wyższym ryzykiem chorób serca, udaru mózgu, cukrzycy typu 2 czy pogorszenia funkcji poznawczych.

Najnowsze badania, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Molecular Systems Biology rzucają zupełnie nowe światło na ten temat. Okazuje się, że słodziki spowalniają lub wręcz całkowicie hamują wzrost pożytecznych bakterii jelitowych, samodzielnie lub poprzez wzmocnienie działania w połączeniu z niektórymi związkami i lekami.

Wielkie porządki w jelitowym świecie

Nasz układ pokarmowy to dom dla ogromnej i zróżnicowanej społeczności drobnoustrojów, zwanej mikrobiotą. Te małe organizmy nie są tam tylko „na gapę” – pomagają nam trawić, produkują witaminy i trzymają w ryzach nasz układ odpornościowy. Przez lata sądzono, że niskokaloryczne zamienniki cukru przechodzą przez nas niemal niezauważone. Prawda jest jednak inna.

Naukowcy postanowili sprawdzić jak 39 powszechnie stosowanych naturalnych i sztucznych substancji słodzących (m.in. sacharyna, stewia, maltitol, erytrytol, sorbitol, aspartam, ksylitol) wpływa na 25 różnych szczepów kluczowych bakterii jelitowych. Wśród gatunków bakterii znalazły się te, które są korzystne dla jelit, te szkodliwe i te, które pozostają neutralne.

Wyniki były zaskakujące: aż trzy czwarte testowanych substancji słodzących wpływało na wzrost przynajmniej jednego rodzaju bakterii.

Fot. Freepik

Słodzik i lek to niebezpieczny związek

Najbardziej fascynującym, a zarazem niepokojącym odkryciem jest to, co dzieje się, gdy słodziki wchodzą w interakcje z innymi substancjami, które spożywamy codziennie, dostarczając je sobie z zewnątrz.

Naukowcy przetestowali każdy słodzik w połączeniu z popularnymi związkami spożywczymi, takimi jak np. kofeina i wanilina (ekstrakt waniliowy), a także z ośmioma dość powszechnie stosowanymi lekami.

Najbardziej rzucającym się w oczy efektem było połączenie izostewiolu – związku pochodzącego ze stewii, z popularnym lekiem przeciwdepresyjnym – duloksetyną.

Ta kombinacja hamowała rozwój dwóch bakterii jelitowych, które odgrywają ważną rolę w utrzymaniu zdrowego układu pokarmowego, przy jednoczesnym promowaniu wzrostu tych, które nie zawsze nam służą. Dotyczyło to szczególnie bakterii Roseburia intestinalis, których wzrost został niemal całkowicie zablokowany.

Dlaczego to nie jest dobra wiadomość? Ta konkretna bakteria jest naszym wielkim sprzymierzeńcem: pomaga utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi i chroni nas przed stanami zapalnymi jelit. Jeśli jej zabraknie, nasz metabolizm może zacząć szwankować.

Czytaj też: Minęło 5 lat od wprowadzenia opłaty cukrowej. Czy wpływy z podatku idą tam, gdzie powinny?

Ale interakcje bywają też „koleżeńskie”. Przykładowo, wanilina i sacharyna (często występujące razem w przetworzonej żywności) wykazują antagonizm – co oznacza, że wzajemnie osłabiają swoje negatywne działanie na niektóre bakterie. To jednak tylko wyjątki w morzu skomplikowanych zależności, których wcześniej nikt nie badał na taką skalę.

Chaos w produkcji „paliwa” dla jelit

Bakterie jelitowe to małe fabryki chemiczne. Jednym z ich najważniejszych produktów są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak np. maślan sodu. Maślan to główne źródło energii dla komórek naszych jelit – dzięki niemu jelita są szczelne i zdrowe, a my czujemy się lepiej.

Badania wykazały, że wspomniany duet – słodzik i lek przeciwdepresyjny – drastycznie obniża produkcję maślanu przez bakterie. Zamiast tego, bakterie zaczynają produkować inne substancje, które w nadmiarze mogą być toksyczne dla ludzkich komórek.

W testach laboratoryjnych „koktajl” wytworzony przez bakterie pod wpływem słodzika i leku okazał się szkodliwy dla komórek ludzkich, co sugeruje, że te zmiany mogą mieć realny wpływ na nasze samopoczucie i ogólny stan zdrowia.

Fot. Freepik

Wyciszone systemy obronne

Nasze jelita to również pierwsza linia frontu układu odpornościowego. Komórki jelitowe wysyłają sygnały (tzw. cytokiny), które informują organizm o obecności intruzów lub potrzebie naprawy uszkodzeń. Naukowcy zauważyli, że produkty przemiany materii bakterii „zatrutych” słodzikami i lekami potrafią wyciszyć te sygnały.

Zmniejszenie poziomu kluczowych sygnałów obronnych (jak interleukina-6 czy interleukina-8) może brzmieć jak coś dobrego (mniej stanów zapalnych), ale w rzeczywistości może oznaczać, że nasze jelita stają się „ślepe” na prawdziwe zagrożenia, takie jak chorobotwórcze patogeny. Nasz układ odpornościowy traci czujność, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do poważniejszych problemów zdrowotnych.

Co to oznacza dla nas?

Choć badania te przeprowadzono w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych (in vitro), ich skala i precyzja dają do myślenia. Codziennie miliony ludzi na całym świecie łączą kawę ze słodzikiem, jedzą słodzone jogurty i przyjmują leki na stałe.

Naukowcy podkreślają: to nie jest powód do paniki, ale sygnał, że musimy być bardziej świadomi tego, co trafia do naszego wnętrza. Słodziki to nie tylko „puste kalorie”, ale aktywne substancje, które wchodzą w dialog z naszymi bakteriami. To, jak ten dialog przebiega, zależy od wielu czynników – od tego, co pijemy, po leki, które przyjmujemy.

W przyszłości wiedza ta może pozwolić na tworzenie spersonalizowanych diet i terapii, dopasowanych do konkretnego składu naszych bakterii jelitowych. Na razie warto pamiętać o złotej zasadzie umiaru i mieć świadomość, że nasz mikrobiom to delikatny ekosystem, o który warto dbać nie tylko od święta, ale przy każdym „słodkim” kęsie.

Alicja Jabłońska-KrzywyA
Napisane przez

Alicja Jabłońska-Krzywy

Redaktor Naczelna Focus o Zdrowiu. Medical content creator, ekspertka w obszarze dziennikarstwa wyjaśniającego, digital content marketingu oraz komunikacji. Od wielu lat z pasją tworzy treści, prezentujące odbiorcom trudne zagadnienia zdrowotne w empatyczny sposób. Publikowała na portalu zdrowie.natemat.pl, przez wiele lat związana z branżą farmaceutyczną.