Jak Polacy naprawdę jedzą? Raport Fitatu x Kantar pokazuje wyraźny rozdźwięk
Raport „Zdrowie w erze AI. Dieta, aktywność i potencjał sztucznej inteligencji”, przygotowany przez Kantar Polska na zlecenie Fitatu, dobrze pokazuje, gdzie dziś leży problem. Z jednej strony 48 procent Polaków uważa, że odżywia się zdrowo, a 41 procent deklaruje, że zawsze sprawdza skład i wartości odżywcze kupowanych produktów. Z drugiej strony 57 procent społeczeństwa ma nadwagę lub otyłość, a ten wskaźnik praktycznie nie poprawia się od pięciu lat. Równocześnie najpopularniejszymi formami spędzania wolnego czasu pozostają oglądanie telewizji i korzystanie z internetu, podczas gdy aktywność fizyczna wciąż przegrywa z biernym odpoczynkiem.
Z pełnym raportem można zapoznać się tutaj: Raport „Zdrowie w erze AI”.
To ważny punkt wyjścia, bo pokazuje, że sama świadomość nie wystarcza. Polacy coraz częściej ograniczają cukier i tłuste produkty, czytają etykiety i próbują podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe, ale codzienność nadal okazuje się silniejsza od deklaracji. A skoro problemem jest regularność, wygoda i utrzymanie nawyku, to właśnie tam trzeba szukać realnego wsparcia. I tu pojawia się miejsce dla narzędzi, które mają skracać drogę między decyzją a działaniem.

Dlaczego utrzymanie diety jest trudne?
Wiele osób wie, co powinno jeść, ale to nie oznacza jeszcze, że potrafi przełożyć tę wiedzę na zwykły dzień pracy, szybkie zakupy czy obiad zjedzony poza domem. Dla części osób dokładne ważenie produktów i ręczne wpisywanie posiłków to wciąż skuteczny sposób na kontrolowanie diety, ale nie zawsze da się go utrzymać w każdej sytuacji i z taką samą regularnością. Gdy brakuje czasu, pojawia się zmęczenie albo codzienność zaczyna przyspieszać, nawet najlepsza aplikacja do diety lub najlepsza aplikacja do odchudzania nie spełni swojej roli, jeśli zamiast realnie pomagać, zacznie być odbierana jak dodatkowy obowiązek.
To zresztą widać także po skali zainteresowania aplikacjami żywieniowymi. W samym 2025 roku użytkownicy zainstalowali je w Polsce ponad 4 miliony razy, a w styczniu zainteresowanie tego typu narzędziami rośnie o 177 procent względem grudnia. Początek roku znów staje się momentem „nowego startu”, ale utrzymanie tego impulsu wymaga narzędzia, które nie stawia zbędnych barier.
Najczęstsze problemy użytkownika są zresztą dość proste:
- brak czasu na ręczne liczenie kalorii,
- trudność w oszacowaniu porcji,
- zniechęcenie po kilku dniach regularnego wpisywania,
- brak pewności, ile kalorii ma posiłek zjedzony poza domem,
- konieczność ważenia i rozbijania dań na składniki.
Czytaj też: Polska aplikacja liczy kalorie ze zdjęcia i pomaga schudnąć. Nowa aktualizacja Fitatu podnosi poprzeczkę
Najlepsza aplikacja do liczenia kalorii — jak wybrać?
Dobra aplikacja dietetyczna nie powinna dziś działać jak cyfrowy zeszyt do ręcznego przepisywania każdego kęsa. Najlepszy licznik kalorii to raczej taki, który skraca drogę między zjedzeniem posiłku a jego zapisaniem. Z perspektywy użytkownika liczy się więc nie tylko baza produktów, ale też szybkość, możliwość poprawki i to, czy aplikacja do monitorowania kalorii nie zniechęca po kilku dniach.
W praktyce właśnie z tego powodu tak duże znaczenie zyskuje AI. Nie dlatego, że zastępuje wiedzę o żywieniu, ale dlatego, że przejmuje najbardziej żmudne czynności. Pozwala szybciej zacząć, automatyzuje część pracy i redukuje wysiłek użytkownika. Dla osoby, która zastanawia się, jak liczyć kalorie bez ważenia albo jak szybko policzyć kalorie, to nie jest drobny dodatek, tylko zmiana sposobu korzystania z takiego narzędzia.
W praktyce dobra aplikacja do śledzenia kalorii powinna dziś oferować przede wszystkim:
- szybkie dodawanie posiłków,
- możliwość korekty wyników,
- przejrzyste makroskładniki i kalorie,
- bazę produktów dopasowaną do polskiego użytkownika,
- funkcje AI, które realnie oszczędzają czas.
Jak działa Fitatu jako aplikacja do liczenia kalorii po polsku?
Fitatu dobrze wpisuje się w ten kierunek, bo łączy klasyczne funkcje aplikacji do śledzenia kalorii z rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji. To nadal aplikacja do liczenia kalorii po polsku, z mocnym naciskiem na codzienne monitorowanie diety, ale jednocześnie narzędzie rozwijane pod kątem automatyzacji. Według danych z raportu niemal trzy czwarte wszystkich osób korzystających w Polsce z aplikacji żywieniowych używa właśnie Fitatu, a głównym celem ponad 75 procent użytkowników tej aplikacji jest redukcja masy ciała. W 2025 roku użytkownicy Fitatu zrzucili łącznie 788 349 kilogramów.

Nie chodzi przy tym o to, że sama aplikacja wykonuje całą pracę za użytkownika. Te dane pokazują raczej skalę korzystania z narzędzia i to, że dla wielu osób stało się ono elementem codziennej kontroli diety. Fitatu funkcjonuje tu jednocześnie jako aplikacja do liczenia kalorii, aplikacja do monitorowania makroskładników i narzędzie AI do kontroli diety, które ma przede wszystkim ułatwiać utrzymanie regularności.
Więcej o wynikach raportu i nawykach Polaków można przeczytać także tutaj: Polacy deklarują, że jedzą zdrowo, ale wciąż zmagamy się z nadwagą lub otyłością.
Czy AI potrafi rozpoznać jedzenie ze zdjęcia?
Liczenie kalorii ze zdjęcia w Fitatu nie sprowadza się do prostego rozpoznania, że na fotografii znajduje się konkretny posiłek. Aplikacja szacuje kaloryczność dania, pokazuje makroskładniki, proponuje listę rozpoznanych składników i ich gramaturę, a potem pozwala użytkownikowi wszystko zweryfikować oraz poprawić. To ważne, bo w praktyce AI nie ma tu zastępować użytkownika, tylko przyspieszać cały proces. Zamiast ręcznie budować wpis od zera, dostajemy gotowy punkt wyjścia, który można łatwo edytować. Duże znaczenie ma też funkcja „Doprecyzuj”, pozwalająca skorygować wynik wtedy, gdy aplikacja inaczej interpretuje skład lub proporcje dania niż w rzeczywistości.
Po zrobieniu zdjęcia aplikacja pokazuje nazwę posiłku, przybliżoną wagę, kalorie, białko, tłuszcze i węglowodany, a później schodzi poziom niżej, do konkretnych składników i porcji. To właśnie ten poziom kontroli decyduje o tym, czy AI jest faktycznie użyteczne. Użytkownik może sprawdzić, co zostało rozpoznane, poprawić porcję i zdecydować, czy wynik odpowiada temu, co rzeczywiście znalazło się na talerzu.

W tym miejscu warto też zaznaczyć, że funkcje oparte na AI są rozwijane w ramach Fitatu Premium+AI. To istotne, bo mówimy nie o pojedynczym dodatku, lecz o szerszym zestawie rozwiązań, które mają przyspieszać codzienne korzystanie z aplikacji i ograniczać ręczną pracę po stronie użytkownika.
Najważniejsze elementy tej funkcji to:
- szybkie szacowanie kalorii,
- podgląd makroskładników,
- rozpoznawanie składników dania,
- możliwość edycji porcji i gramatury,
- funkcja „Doprecyzuj”, która pozwala poprawić wynik.
Czytaj też: Fitatu bije rekordy w 2026 roku. Polacy zaczynają realizować noworoczne postanowienia
Liczenie kalorii głosem — jak to działa?
Drugim ważnym elementem jest liczenie kalorii głosem. Zamiast ręcznie wyszukiwać każdy składnik osobno, użytkownik może po prostu opisać posiłek własnymi słowami. Aplikacja interpretuje naturalny język, szacuje porcje, dobiera produkty do wpisu i pozwala później wszystko skorygować. Dzięki temu cały proces jest krótszy i bardziej zbliżony do zwykłego sposobu opisywania tego, co zjedliśmy.
Takie rozwiązanie ma sens przede wszystkim dlatego, że oszczędza czas. Po krótkim opisie posiłku aplikacja potrafi rozpisać go na konkretne elementy, przypisać im ilości i pokazać wartości odżywcze. Działa to zarówno wtedy, gdy użytkownik bardzo dokładnie opisuje to, co zjadł, jak i wtedy, gdy podaje posiłek w bardziej ogólny, codzienny sposób. Możliwość późniejszej edycji pozostaje tu równie ważna jak samo rozpoznanie.

W praktyce wpisywanie jedzenia głosowo ma największy sens wtedy, gdy liczy się szybkość:
- podczas zabieganego dnia,
- przy posiłkach jedzonych poza domem,
- wtedy, gdy nie chcemy ważyć każdego składnika,
- gdy zależy nam na zachowaniu regularności wpisów.
Która aplikacja do liczenia kalorii jest najdokładniejsza?
W tego typu narzędziach sama wygoda nie wystarczy. Aplikacja do liczenia kalorii ze zdjęcia albo aplikacja do liczenia kalorii głosem musi być nie tylko szybka, ale też możliwie trafna. Jeśli ma pomagać w kontroli masy ciała, utrzymaniu deficytu albo po prostu w większej świadomości żywieniowej, dokładność pozostaje podstawową kwestią.

W raporcie Kantar porównano skuteczność narzędzi AI przy szacowaniu kaloryczności 160 produktów i dań. Fitatu znalazło się w gronie najbardziej trafnych rozwiązań uwzględnionych w badaniu, co pokazuje, że wygoda korzystania z AI może iść tu w parze z wysoką dokładnością wyników. To szczególnie ważne w aplikacji do liczenia kalorii, która ma wspierać użytkownika nie tylko szybkością działania, ale też wiarygodnością szacunków.
Najlepsza aplikacja do diety nie powinna komplikować dnia
Cały sens takich rozwiązań sprowadza się dziś do jednej rzeczy — mają pomagać, a nie dokładać kolejnego obowiązku. Właśnie dlatego AI do rozpoznawania jedzenia, liczenie kalorii ze zdjęcia i liczenie kalorii głosem nie są tu efektownymi dodatkami, tylko funkcjami, które odpowiadają na bardzo prosty problem użytkownika: brak czasu i energii na ręczne pilnowanie wszystkiego.
Jeśli więc ktoś pyta dzisiaj, która aplikacja do liczenia kalorii jest najlepsza, odpowiedź coraz częściej zależy od połączenia wygody, przejrzystości i dokładności. Z jednej strony mamy realny problem zdrowotny i trudność z utrzymaniem dobrych nawyków, z drugiej narzędzia, które mogą część tego wysiłku po prostu przejąć. W takim ujęciu Fitatu nie działa wyłącznie jako kolejna aplikacja dietetyczna, ale jako praktyczne narzędzie do kontroli diety, rozwijane również w ramach pakietu Premium+AI, który ma uprościć codzienne korzystanie z aplikacji.
