Mózg pod mikroskopem: „złoty standard” nauki
Badanie zespołu ze Stanfordu wyróżnia się rzetelną metodą. Badacze przeanalizowali dwie bazy danych: NACC (National Alzheimer’s Coordinating Center) oraz ADNI (Alzheimer’s Disease Neuroimaging Initiative).
W oparciu o ten pierwszy zestaw danych przeanalizowano dane 258 uczestniczek stosujących wyłącznie estrogenową terapię hormonalną w okresie menopauzy oraz 2701 uczestniczek, które jej nie stosowały.
W drugim zestawie danych 110 uczestniczek stosowało wyłącznie estrogenową terapię hormonalną w okresie menopauzy oraz 1948 uczestniczek, które jej nie stosowały.
Definicja wyłącznie estrogenowej terapii hormonalnej w okresie menopauzy nie obejmowała miejscowego stosowania estrogenu, czyli np. kremów, a jedynie formy doustne. Naukowcy wykluczyli również uczestniczki, które zgłosiły przyjmowanie kombinacji estrogenu i progestagenu.
W przypadku niektórych z tych kobiet naukowcy mieli możliwość przeanalizowania danych z sekcji zwłok mózgu, co pozwoliło im przyjrzeć się kilku elementom związanym z patologią choroby Alzheimera, na przykład złogom amyloidu.
Dr Hadi Hosseini, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych ze Stanford University, główny autor publikacji tłumaczy:
Nasze badanie jest wyjątkowe, ponieważ przyjrzeliśmy się wszystkim standardom diagnozy Alzheimera, w tym tak zwanemu złotemu standardowi: charakterystycznym zmianom patologicznym w mózgach poddanych autopsji. Diagnozy kliniczne za życia bywają niedokładne. Biomarkery z krwi czy płynu mózgowo-rdzeniowego nie pokazują dokładnej ilości i lokalizacji uszkodzeń. Dopiero badanie tkanki mózgowej pozwala precyzyjnie ocenić skalę zmian chorobowych.
Wyniki badań opublikowane w czasopiśmie medycznym Neurology dają kobietom realną nadzieję.
O 35 proc. mniejsze ryzyko patologicznych zmian
Wyniki okazały się zdumiewające. U kobiet, które za życia stosowały terapię hormonalną opartą wyłącznie na estrogenach (bez dodatku progestagenów), stwierdzono znacznie mniejsze nasilenie fizycznych oznak choroby Alzheimera w mózgu. Chodzi o amyloidowe złogi białkowe oraz zwyrodnienia włókien, niszczące połączenia między neuronami.
Czytaj też: Nowe leki na Alzheimera kupują czas, ale nie rozwiązują choroby. Potrzebujemy szerszej strategii
Dr Jennifer Bruno, współautorka badania z Uniwersytetu Stanforda wyjaśnia:
Podczas autopsji odkryliśmy, że kobiety, które stosowały terapię hormonalną opartą wyłącznie na estrogenach, miały o 35 proc. mniej zmian w mózgu, typowych dla choroby Alzheimera w porównaniu do kobiet, które nie stosowały takiej terapii.

Te obserwacje pokrywały się z badaniami wykonanymi za życia pacjentek. Analizy płynu mózgowo-rdzeniowego i krwi również wykazały mniejszą kumulację amyloidu u stosujących estrogeny.
Kobiety te rzadziej chorowały na demencję (odnotowano o 39 proc. niższe ryzyko diagnozy klinicznej), lepiej radziły sobie w testach pamięciowych i dłużej zachowywały niezależność. Estrogen chronił też naczynia krwionośne, zmniejszając ryzyko mikroudarów.
Terapia nie dla każdej kobiety
Autorzy badania stawiają jednak sprawę jasno: ta terapia nie jest odpowiednia dla każdej kobiety. Stosowanie wyłącznie estrogenu jest bezpieczne tylko dla kobiet, które przeszły operację usunięcia macicy (histerektomię).
U kobiet z zachowaną macicą podawanie samego estrogenu drastycznie zwiększa ryzyko raka endometrium. Dla nich standardem pozostaje terapia łączona (estrogen z progestagenem).
Dr Bruno zaznacza:
Nasze odkrycia są najbardziej istotne dla kobiet, które przeszły zabieg histerektomii przed 60. rokiem życia. Statystycznie dotyczy to około jednej trzeciej kobiet. W tej grupie wyniki sugerują ochronny wpływ terapii na zmiany w mózgu. Nie zmienia to jeszcze oficjalnych wytycznych klinicznych, ale dostarcza nam nowego, niezwykle ważnego dowodu.
Warto dodać, że ochronny efekt różnił się w zależności od rodzaju estrogenu. Korzyści zauważono u kobiet przyjmujących tzw. skoniugowane estrogeny (mieszankę hormonów), podczas gdy u stosujących estradiol ryzyko zmian w mózgu było zbliżone do osób niestosujących terapii.
Ponadto, korzyści pod kątem zmian w tkance mózgowej były najbardziej widoczne u kobiet, które nie były nosicielkami genu APOE4, czyli wariantu genu APOE, który zwiększa ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera oraz miażdżycę. Naukowcy nie zaobserwowali takiego wyniku u nosicielek tego genu.
Ważny jest czas rozpoczęcia leczenia
Pod koniec lat 90. hormonalna terapia była bardzo popularna. Wczesne badania sugerowały, że hormonalna terapia menopauzalna może być skuteczna w ochronie kobiet w okresie menopauzy przed demencją. Jednak późniejsze badania przyniosły niejednoznaczne rezultaty.
Obszerna analiza opublikowana w 2003 roku – Women’s Health Initiative Memory Study, wykazała odwrotny skutek – preparaty estrogenowo-progestagenowe zdawały się zwiększać ryzyko demencji, przynajmniej w przypadku rozpoczęcia ich w starszym wieku. Wywołało to panikę i spadek stosowania terapii do poniżej 5 proc. obecnie.

Dziś wiadomo już, że kluczowy jest czas rozpoczęcia leczenia (tzw. okno terapeutyczne). Terapia przynosi najwięcej korzyści wdrożona w trakcie lub tuż po menopauzie.
Inwestycja w przyszłość
Mimo tych nowych doniesień lekarze przestrzegają przed traktowaniem hormonów jako cudownej metody zapobiegawczej. Badanie ma charakter retrospektywny – pokazuje silną korelację, a nie związek przyczynowo-skutkowy.
Jedno jest pewne – badanie ze Stanfordu to ważny krok naprzód. Przez długi czas oficjalne zalecenie brzmiało: nie stosuj terapii hormonalnej przy pogorszeniu pamięci. To badanie rzuca wyzwanie tym wcześniejszym rekomendacjom.
Dla kobiet po histerektomii zmagających się z objawami menopauzy wyniki te niosą bezcenny spokój ducha. Pokazują, że odpowiednio dobrana terapia może nie tylko przynieść ulgę, ale też być cenną inwestycją w sprawność mózgu na późniejsze lata.

